Fakty

Dragonslayer
Miecz ze stali Ferrium C69 - najlepsza broń na smoki
Najmocniejszy na świecie miecz chce wykuć i sprzedać kolekcjonerom amerykański metalurg - Greg Olson. O nowej odmianie stali i nietypowym pomyśle jej promowania pisze tygodnik "New Scientist".
Uzyskanie stali o dobrej wytrzymałości to trudne zadanie. Jeśli zawiera zbyt mało węgla, staje się miękka, gdy za dużo - twarda, ale krucha. Właściwy skład, kucie i hartowanie decydują o jej właściwościach. Podczas gdy powierzchnia powinna być jak najtwardsza, rdzeń powinien pozostać elastyczny. W ubiegłych wiekach za mistrzów w produkcji broni uchodzili kowale z Toledo i Damaszku.
Jednak najlepsze były kute w Japonii miecze samurajskie, których technologię opracowano w średniowieczu. Dzięki pracochłonnej obróbce składały się z ogromnej ilości warstw na przemian miękkiej i twardej stali, zaś ostrze poddawano dodatkowemu utwardzaniu poprzez nawęglanie. Osiągały twardość i wytrzymałość zbliżone do najlepszych stali stosowanych obecnie w przemyśle.Płatnerze japońscy chodzili ubrani w szaty mnichów, a przed rozpoczęciem pracy odmawiali gorliwe modlitwy.
Sekret leży w strukturze stali. Powstające w czasie obróbki cieplnej kryształy węglików żelaza decydują o wytrzymałości. Podobną rolę spełniają rozmaite dodatki stopowe, np. chrom, molibden, kobalt czy wanad. Po 15 latach prób i błędów, badań z użyciem mikroskopów, aparatury rentgenowskiej oraz modeli komputerowych zespołowi Grega Olsona z Northwestern University w Evanston w USA udało się uzyskać najtwardszą stal, jaka kiedykolwiek powstała. Jej nazwa - Ferrium C69 - określa twardość w skali Rockwella. Dotąd udawało się osiągnąć najwyżej 60 - mniej więcej tyle, co miecze samurajskie. Dzięki optymalnej wielkości kryształków węglika żelaza (3 nanometry) i ich proporcji do reszty metalu zbliżono się do teoretycznych granic wytrzymałości stali. Ferrium C69 ma być znakomitym materiałem do wyrobu noży, ale również części silników do rakiet czy samochodów wyścigowych.
Olson zamierza promować nową technologię i wykuć z Ferrium C69 miecz, który następnie zostanie sprzedany na aukcji. Żelazo do jego produkcji będzie pochodzić z meteorytu. Olsona zainspirowała wczesnośredniowieczna legenda o księciu Beowulfie, pogromcy potwora Grendela. Wiele lat później musiał walczyć z zionącym ogniem smokiem, lecz zginął, bo jego miecz był zbyt słaby na smoczą łuskę. Miecz Olsona, mocny i odporny zarówno na płomienny oddech smoka, jak i jego żrącą krew, ma się nazywać "Dragonslayer" co znaczy "Smokobójca". W przyszłym roku zostanie sprzedany na aukcji dla kolekcjonerów w nowojorskim domu aukcyjnym Christie's. Jednocześnie na rynek wejdą wykonane z takiej samej stali noże kuchenne i kije golfowe marki "Dragonslayer"

Źródło: Gazeta Wyborcza