|

 koło
X wieku, w pewnym kraju stary król miast chronić swych poddanych, bezwzględnie
ich poniewiera. Po wsiach krąży wataha wojów, która gnębi chłopstwo.
Podczas jednego
z takich rajdów, król wpada w zasadzkę zbuntowanych wieśniaków. Władca
ginie, a jego syn - książe Einon zostaje poważnie ranny. Aby ratować syna,
królowa postanawia zwrócić się o pomoc do siły wyższej, tzn. do smoka,
który oddaje połowę swojego serca. Młody kisążę musi jedynie przysiąc,
że będzie przestrzegał Starego Kodeksu i nie powtórzy tyranii ojca. Bowen,
najlepszy rycerz dworu, usiłuje wpoić nowemu królowi zasady, według których
powinien postępować.
Ten jednak, ku rozpaczy matki i nauczyciela, nie spełnia pokładanych w
nim oczekiwań. Einon, niczym ojciec obraca miecz przeciwko poddanym i
zapędza do niewolniczej pracy przy budowie swojej fortecy. Ofiara smoczego
serca idzie na marne, rozgoryczony Bowen poprzysięga zemstę smoczemu rodzajowi.
Wyrusza na krucjatę przeciwko smokom.

Poluje na smoki niczym fanatyk, dopóki nie trafia na Draco - ten po dłuuugim
i wyrafinowanym pojedynku (zakończonym remisem) proponuje mu układ: po
co się zabijać skoro można na pozorowanych walkach zarobić kupe złota.
Tak więc, Draco i Bowen ruszają w tournee po kraju, rycerz ubija ciemiężącego
(na pokaz) wieśniaków smoka, inkasuje zapłatę i... jedzie do następnej
mieściny.
Pewnego razu napotykają na swojej drodze wędrownego mnicha i poetę w jednej
osobie - brata Gilberta. Jest też piękna dziewczyna z ludu, córka buntownika,
Kara, której pożąda niegodziwy książę Einon. Wszyscy razem łączą swoje
siły i stają na czele chłopskiej rewolty, aby zdetronizować okrutnego
władcę. Czy im się uda... zobaczcie sami.
"Ostatni smok" gościł na ekranach kin w grudniu 1996 r., obecnie jest
do obejrzenia w wypożyczalniach video, ale należy mieć nadzieję, że niebawem
pokaże go jedna ze stacji telewizyjnych. Wizualnie
film usatysfakcjonuje wszystkich, obsada jest wręcz gwiazdorska, a całość
ma charakter filmu wielopokoleniowego, z niezbędną porcją moralitetów,
cudowności, mądrości i pouczania. Nie odczuwa się przesytu efekciarstwa,
mimo iż jeden smok robi większe wrażenie niż dziesiątki dinozaurów z obu
"Parków Jurajskich". Firma Industrial Light & Magic posłużyła się tym
razem swoją sztuką iluzji nie do masówki ("Jumanji"), lecz do zindywidualizowania
smoka.
Mimo
ogromnej pracy włożonej w efekty nie udało się uniknąć pewnej komputerowej
mechaniczności. Jednak Draco porusza się imponująco, mówi synchronicznie
głosem Connery'ego, ma też jego filozoficzną, dostojną osobowość. To dzięki
niemu smok wydaje się być wrażliwą, ciepłą i czułą istotą. Można nawet
wysnuć odważną tezę o podobieństwie fizjonomi aktora do smoka.
Chociaż na ekranie go nie widać, pełno Connery'ego w tym filmie, o nim
piszą zagraniczni recenzenci, o nim mówią reklamowe slogany. Także w kinie
duch okazuje się ważniejszy od wizualnej materialności. Nie
mówi się o tym dosyć głośno, ale na fali popularności filmu powstała kontynuacja,
czyli DRAGONHEART - A NEW BEBINING.
Zapraszamy do przeczytania recenzji!
OSTATNI
SMOK (Dragonheart)
|
Reżyseria:
|
Rob Cohen
|
Scenariusz:
|
Charles
Edward Pogue |
Zdjęcia:
|
David
Eggby |
Muzyka:
|
Randy
Edelman |
Efekty
specjalne:
|
Scott
Squires |
Projekt
smoka:
|
Phil
Tippet |
Występują:
Dennis
Quaid,
Sean Connery,
David Thewlis,
Pete Postlethwaite,
Julie Christie,
Dina Meyer
i inni.
|
USA
1996
|
|
|